WAXS przestał działać w złym momencie

Praca w laboratorium bardzo mnie satysfakcjonuje. Jednak najbardziej nienawidzę, kiedy coś się psuje w najmniej odpowiednim momencie. W naszej miejscowości frasował mężczyzna podpisujący się jako Król Zła. Nikt nie wiedział kto to taki, a wszyscy i tak byli nim przerażeni.

Przydałby się analizator WAXS

waxsJako osoba pracująca w policji musiałam coś z tym zrobić. Jednak wszystko szło tutaj nie tak. Działał jedynie spektrometr przenośny, ale on w tej sprawie nie wystarczył. Musieliśmy mieć coś innego, dla potwierdzenia wyników badań. Przydałby się na przykład analizator waxs, czyli szerokokątowa dyfrakometria rentgenowska, jednak odmówiła ona współpracy ze mną. Miałam nadzieję, ze chociaż małokątowa dyfrakometria rentgenowska, czyli w skrócie saxs będzie działać, ale wszystko sprzysięgło się przeciwko nam. Nie mieliśmy wyboru i szybko musieliśmy wszystko naprawiać, żeby złapać Króla Zła. On zapewne bawił się w najlepsze ludzkimi uczuciami, jednak my nie mogliśmy dopuścić do tego, żeby nadal siał ferment, w naszej miejscowości. Tu chodziło o ludzkie życie i zdrowie, więc nie było z tym żartów. Pierwszy zaczął działać analizator ftir. Dzięki niemu zbadaliśmy bardzo ważne cząsteczki pozostawione na jednym z anonimowych listów przez sprawcę.

Oczywiście nie mogę napisać jakie były to cząsteczki, bo to wbrew zasadom, ale powiem tylko, ze to one doprowadziły nas na właściwy ślad, kiedy to detektor promieniowania złapał trop. Dzięki temu nic już nie było takie samo, ale najważniejsze, że Wiesław W. alias Król Zła, został złapany i już nie zagraża mieszkańcom naszej okolicy. Policja właśnie tym się powinna zajmować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *